czwartek, 27 lutego 2014

WKURWIAJĄCY 'PRZYJACIELE'

Nie lubię ludzi, którzy nie mają własnego zdania.
Denerwuje mnie nieumiejętność podejmowania szybkich decyzji.
Lubię szybkie decyzje, szybkie działanie, zwroty, dynamiczność.
Jeśli podejmuję złe decyzje, złe kroki to ponoszę odpowiedzialność.
Nie lubię ludzi bez wyrazu.
Wszystko bez wyrazu jest nic nie warte.
Bądź jakiś. 
Nie muszę darzyć Cię sympatią, ale bycie nijakim jest jeszcze gorsze niż bycie w moich oczach złym.
Idziemy, zwalniasz krok, bo nie chcesz prowadzić, bo nie chcesz podjąć decyzji czy idziemy w prawo czy w lewo. Zawsze pół kroku za kimś. Zawsze asekurancko.
Odejdź i mnie nie wkurwiaj, odejdź i zrób coś ze sobą. 
Możesz przez przejść przez życie będąc z pozoru złym, oziębłym człowiekiem (pozbawionym serca i duszy). 
Nie przejdziesz przez życie będąc nijakim. 
Żaden scenariusz nie przewiduje roli dla takich ludzi.
Graj rolę pierwszoplanową a nie tło.
Ambicja, determinacja, zawziętość i nieustępliwość przy rywalach.
Słabość, uczuciowość, delikatność przy ludziach, którzy wiesz, że nie skrzywdzą, że otoczą opieką i nic tego nie zmieni. 


Apeluję do ludzi, którzy mnie otaczają: przestańcie być durnymi cipami. Macie możliwości, ale nie macie odwagi. Macie większą wiedzę niż ja. Macie wiedzę na tematy, które was interesują. Ja nawet nie mam pasji. Macie do zaoferowania więcej niż ja. Wykorzystajcie to i wyjdźcie z cienia. Uniezależnijcie się od grupy. Nauczcie się podejmować szybkie działania, decyzje. Nie chcę otaczać się ludźmi, którzy sami dla siebie stanowią ograniczenie.

czwartek, 23 stycznia 2014

Zamykam szkatułkę z wspomnieniami.

Przeżyłam już jakiś czas temu niesamowicie intrygującą internetową przygodę. Wszystko przez wieczorną nudę i łatwość wejścia na portale typu chatroulette. Spotkałam osobę, która bardzo mnie zaintrygowała. Ciekawy człowiek. Imponowały mi jego poglądy, zainteresowania, zajęcia, podejście do życia. Osoba poznana przez internet, która zmieniła moje spojrzenie na ten otaczający mnie syf. Osoba, której zaufałam, szanowałam i darzyłam ciepłymi uczuciami. Wspominając to po kilku miesiącach nadal jest mi miło. Kontakt się urwał, ale tak to już bywa. Chciałabym bardzo podziękować M. za to, że jestem inną osobą, za to, że staram się brać więcej z życia i robię dużo więcej by osiągnąć swój cel. Dziękuję za te długie godziny spędzone nad moimi 'ale', za pokazanie 'drugiej strony' oraz za to, że zwykle lepiej wiedziałeś czego mi trzeba niż ja sama. Dzięki! ;)